Da Vinci Code

The Da Vinci Code ” wedlug powiesci John Brown o tym samym tytule.

Ksiazke przecztalem po polsku i po angielsku, mam tez ta kolorowa edycje z obrazkami (latwiej sie czyta :-)) do tego mam tez maly dodatek na temat fikcji i prawdy zawartej w ksiazce. Dzisiaj przypadkiem trafilem na podcast po tytulem “The Big Lye” i zapytalem na Yahoo Podcasting Guide czy moze jest jakis podcast na ten temat i trafilem na trailer. Na calym swiecie premiera filmu 19 maja 2006. Goraco polecam ksiazke a film trzeba jeszcze zobaczyc. W kazdym razie dobra obsada, Tom Hanks w roli glownej.

Darek]]>

Update o Sony Mini Disk

Minidisk Community jest tak zbudowany ze mozliwe jest tylko copiowanie w jedna strone, z PC na MD i odwrotnie tylko pod warunkiem ze orginalny plik znajduje sie na computerze. Z tej samej strony dowiaduje sie tez ze pisano petycje do Sony, podano ich do Sadu itd by umozliwili mozliwosc kopiowania z MD na PC. Niestety jak dotad bezskutecznie.

Ktos napisal programik pod .Net ktory dokonuje cudu kopiowania z Md na PC. Autor programu zostal podany do sadu przez Sony i usunieto ten program z sieci. Niewatpliwie mozna go gdzies przez jakis torrent znalesc, jezeli komus sie uda chetnie o tym uslysze. Programik zwany WinMD zostal zakupiony przez Xitel i sprzedaja okablowanie i program do kopiowania z MD na PC. A tu chaczyk, program jest do kupienia tylko w USA a poza tym juz go nie ma w magazynie. Moze mozna go zamowic? nie mniej kosztuje jedyne 69,95 USD.

Na stronie MiniDsik Community Downloads znalazlem programik ktory synchronizuje start odtwarzania na MD i start nagrywania na PC i od razu convertuje na WAV albo MP3. Niestety i tu polega to na conversji digital -> analog -> digital i w real-time czyli pppooowwwooollliii. Do tego trace wszystkie tags ktore sobie wprowadzilem podczas nagrywania. Znalazlem ladny opis jak kopiowac metoda digital -> analog -> digital.

Problem z kopiowaniem MD na PC jest tak stary jak sam MD. Znalazlem nawet usluge odplatna gdzie firma odzyskuje nagrania z MD.

Sony ma bzika na punkcie DRM (digital rights managemnet) zwlaszcza od momentu kiedy kupili BMG Records. Teraz kiedy okazuje sie ze artysci moga lepiej zarobic bez tradycyjnego radia i bez krwiopijczych impresariow i Sony odczuwa goracy oodech w plecach i widmo straty powaznych dochodow. By juz nie wspomniec o ich ostatnim wybruku z rootKit na audio CD. Moim zdaniem takich wybrykow mozemy sie spodziewac jeszcze wiecej i to nie tylko ze strony Sony. Rozwoj podcastingu i P2P jak www.bittorrent.com jest powodem desperackich akcji wszystkich media companies.

Fuj Sony fuj… ]]>