Nowosci z zaglebia Google i Yahoo…#2

Ostatnio moja uwage zwrocily programy na telefoon:

  • http://www.gcalsync.com GCALSYNC to program do synchronizacji Google Calendar z naszym telefonem
  • Google Maps do telefonu komórkowego lub BlackBerry. Na fotkach Blackberry widać mapkę i adres z numerem telefonu pobliskiego dostawcy pizzy. Na fotkach telefonu widać obszar jako obraz satelitarny albo jako mapę z nazwami ulic.
    003.jpg0051.jpg006.jpg001.jpg

  • blog po polsku na temat Googlowania. Znalazlem poprze wykop.pl inny blog mówiący o mozliwoasciach Google.
  • osobista wyszukiwarka Google, za jej pomocą można w trzech krokach (kliknięciach) stworzyć wyszukiwarkę Google która szuka określone adresy URL najpierw.
  • Google Analytics. Gratisowy fantastyczny program do śledzenia ruchu na własnej stronie internetowej. To aplikacja która zrobiła na mnie bardzo duże wrażenie, niesamowite możliwości dopasowania i śledzenia trendów na własnej stronie. Możliwy jest również export danych w formacie XML, Excel, TSV. Oprócz tego można ustanawiać cele do osiągnięcia, na przykład by odwiedzający stronę wchodzili na jakiś link (nasz cel). Możemy sprawdzić które linki są najczęściej klikane, itd, itd…
    Google Analytics
  • iTunes 7.0.1.8 staje się coraz gorsze. Stare directory podcastow z wieloma rożnymi kategoriami zostały “przycięte” do głównych kategorii. Dawniej można było przeglądać podcasty językowo teraz już nie.
  • Od pewnego czasu szukam alternatywnego aggregatora podcastow i bardzo przypadł mi do gustu aggregator Yahoo. Wraz z Yahoo Music Engine to bardzo kompletne rozwiązanie. Poprzez linki Yahoo Podcast na stronach blogów możemy dodać podcast jednym kliknięciem do naszego prywatnego katalogu na naszej prywatnej stronie Yahoo. Ten katalog jest dostępny jako strona internetowa i jako RSS feed z najnowszymi epizodami podcastow do których jesteśmy subskrybentami. Ten sam RSS może być czytany przez Yahoo Music Engine i najnowsze epizody zostaną automatycznie ściągnięte na nasz twardy dysk tak samo jak to robi iTunes, z ta różnicą ze Yahoo lubi wszelkie modele odtwarzaczy MP3 a nie tylko iPod jak w iTunes. Za pomocą katalogu naszych podcastow na stronie internetowej możemy nasz katalog dopasowywać, usunąć subskrypcje, odsłuchiwać epizodów, ściągać itd. Program Yahoo ma jeszcze jakieś problemy ze stabilnością w wersji 1.0. Poza tym bądź ostrożny w czasie instalacji ponieważ podczas standardowej instalacji dostaniemy dodatkowo Yahoo toolbar, messenger, i email program, jeżeli tego nie chcesz na swoim komputerze wybierz custom instalation. Po instalacji program zaczyna sam się updatowac i po dwóch kolejnych updates staje się w końcu wersja 2.0.1.037 i umożliwia to wszystko co iTunes i jeszcze troszkę więcej.
    Yahoo Music Engine

Vista, czy to ma sens…

Wciąż częściej słyszę negatywne glosy na temat Visty. Osobiście tez nie jestem zachwycony nowym systemem. Podobnie byli z przesiadka z Windows 2000 na XP, kiedy wielu moich klientów nie widziało potrzeby takiej migracji. Kilka lat później jednak 90% używa XP. Obawiam się jednak ze z Vista może być inaczej, nie wielu zdecyduje się na taka przesiadkę zwłaszcza kiedy Linux stal się na dzień dzisiejszy dorosła alternatywa. Dziś natrafiłem poprzez digg.com na ciekawy artykuł na temat przyszłości Visty. I nie mogłem się oprzeć by opublikować link do fotki otwierającej.

Maly przyjaciel Microsoftu, Pingwin

Autor artykułu zastanawia się nad tym czy Microsoft wraz z Vista nie popycha swoich dotychczasowych użytkowników w kierunku naszego małego przyjaciela Pingwina, czytaj Ubuntu. Microsoft wprowadza w swoim nowym systemie operacyjnym wiele zastrzeżeń i ograniczeń. Wiele wątpliwości budzą nowe zasady licencji Visty które pozwalają na instalacje systemu tylko na jednym komputerze. Czyli jeżeli zainstalujemy Viste na naszym PC po czym wymienimy na przykład dysk twardy to już koniec naszej licencji. Na podcascie Windows Weekly epizod 2 Paul Thurrott twierdzi ze Microsoft w licencji Vista postrzega wymianę płyty głównej i dysku twardego jako nowy komputer dla którego musimy zakupić nowa licencje.

Linuxowanie stało sie moim hobby, próbuje co chwile nowe dystrybucję o których Continue reading “Vista, czy to ma sens…”

Telewizja zacheca do nielegalnego sciagania filmow z Internetu…

Lost banner
[ratings]

LOST (Zagubieni) to serial ktory natychmiast przykul moja uwage. Po obejrzeniu pierwszej czesci wypozyczonej z videoteki stalem sie zagorzalym widzem. Wraz z zona i sasiadem siadalismy niemal kazdego wieczora by obejrzec 2 lub 3 epizody z pierwszego i drugiego sezonu i zapewne ogladalibysmy i kolejny gdyby nie to ze nazajutrz trzeba rano wstac i isc do pracy.

Pierwszy sezon obejrzalem w 4 dni, sezon drugi obejrzelismy w niespelna 3 tygodnie, i nasza cierpliwosc zostala wystawiona na prube po obejrzeniu ostatniego epizodu, to bylo gdzies na poczatku lata 2006.
Wiedzialem ze w pazdzierniku zaczyna sie Sezon III ale niestety tylko w USA, europejczycy sa zmuszeni by czekac do niewiadomo kiedy, kiedy serial pojawi sie najpierw w sieciach televizyjnych a pozniej wyjdzie na DVD. Czy ktos tu w europie zamieza czekac…? Niewielu jezeli wogole ktos i ja napewno do tak cierpliwych nie naleze. Dzis wystartowalem torent i po powrocie z zakupow mialem caly epizod 1 z trzeciego sezonu. Jak by nie bylo scaganie jest w holandii legalne.
Innymi slowy producenci Lost straca sporo pieniedzy ktore mogli zarobic w europie na sprzedarzy poprzez Internet (iTunes). Ograniczenia licencyjne wprowadzone przez europejskie sieci telewizyjne ktore wykupily prawa do premiery Lost w europie spowodowaly ze wyrzucono pieniadze w bloto. Sytuacja ta wrecz zmusza widzow do nielegalnego sciagania serialu z internetu.

Torrentow jest mnostwo, wystarczy pogooglowac z haslem “LOST torrent” uruchomic link w odpowiednim programie i odczekac chwile czy pare godzin w zaleznosci od szybkosci naszego lacza.

Milego ogladania zyczy Goudacaster…

***

Po co komu DRM (digital rights management)

[ratings]
DRM YouTube

Dla wyjasnienia DRM to technika kodowania majaca na celu zabezpieczenie praw autorskich dla autorow roznych mediow jak muzyka, filmy, elektroniczne ksiazki etc… Jak najbardziej nalezy zabezpieczyc prawa autorow do ich tworczosci a tym samym zabezpieczyc im srodki do zycia i mozliwosci kolejnych publikacji. Wiem ze w ten sposob powstana nowe epizody filmow, ksiazek, zdjec i nowa muzyka na ktore czesto z niecierpliwoscia oczekujemy. Wielu ludzi czesto po parokrotnym “nielegalnym” przesluchaniu na przyklad muzyki przechodzi do zakupu legalnej plyty. I w tym nie ma nic zlego, artysa szczesliwy, konsument wie co kupil i wydawnictwo zgarnelo kase tez. Jednak telchnologie DRM wywoluja wrazenie ze to nie artysci sa przez nie strzezeni ale strzezone sa dochody wydawnictw, a na dodatek muzyka dzis zakupiona na iTunes nie da sie “latwo i legalnie” przesluchac na innym odtwarzaczu mp3.

Czyli jezeli za dwa lata pojawi sie nowa generacja odtwarzaczy ktore przekrocza swoja popularnoscia iPod’y to bedziemy musieli wszystko ponownie zakupic. Tak to na dzis wyglada. Sytuacja na rynku potwierdza ten stan rzeczy, Sony, Microsoft, Apple, Real i inni kazdy promuje swoj wlasny nie wymienialny z innymi systemami, system do strzerzenia praw autorskich. Czyli producenci dyktuja nam kiedy i gdzie mozemy korystac z naszej legalnie zakupionej wlasnosci. By juz nie wspomniec o wystepku firmy Sony ze znanym wszystkim zabezpieczeniem poprzez prosto z internetowego piekla pochodzacym root-kit’em
Oczywiscie wielu z nas wpadlo na pomysl ze przeciez mozna muzyke zakupiona przez iTunes nagrac najpierw na audio CD po czym to audio CD “zrypac” w mp3 pozbywajac sie w ten sposob DRM. Niestety w ten sposob naruszamy prawa autorskie. Czyli jestem bandziorem ktory nielegalnie kopiuje muzyke…!!! Ale zaraz zaraz ja za to zaplacilem czyli to moje, i jezeli to zakupilem to tez z mysla o tym ze bede tego sluchal na przyklad w drodze do pracy na moim tanim tajwanskim odtwarzaczu mp3 a nie tylko na drogim iPodzie albo tylko przed ekrnem mojego komputera. Przeciez kupujac ksiazke w ksiegarni moge ja czytac i w domu i na wakacjach a nawet pozyczyc ja koledze do przeczytania i nie naruszam tym zadnych praw autorskich.
Wiec szanowni producenci dogadajcie sie na wspolny wymienialny DRM bo jak narazie swoim zachowaniem stymulujecie tylko nielegalny rynek.
Filmik o DRM na YouTube